Zbierając grosz do grosza jak statystyczny polski obywatel, każdy z nas myśli by choć na trochę oderwać się od szarych realiów, zapakowć manatki i ruszyć przed siebie w niepoznane. Wycieczki planowane przez biura podróży na ogół są przerażająco grogie, a więc postanowiłem samodzielnie rozplanować niedaleki urlop. Spakowałem do samochodu ekwipunek i podążyłame w kierunku bieszczad, miała to być pierwsza stacja na mojej trasie prawdziwego turysty. Zapomniałem, że do mających farta nie należę, ale mój wrodzony niefart szybko o sobie przypomniał. Usterka samochodu, mieścina nie wiadomo gdzie i zero rozwiązań. Szukając ratunku doszedłem do niedalekiego miasteczka. Sobota wieczór i jedyny zakład samochodowy zamknięty. Powolutku nogi uginają się pode mną. Pan Czesław z warsztatu, lekko już wcięty, oznajmia mi jednak, że cztery domy w lewo u Pana Mariana za niewielkie pieniądze mam możliwość wypożyczyć furę. Dochodzę na miejsce a przede mną szyld na dachu domu – Wypożyczalnia samochodów Warszawa. W pierwszej sekundzie pomyślałem, że wyraz Warszawa to być może miano tejze wypożyczalni, Skąd! Chodziło o tradycyjną, starą, zacną FSO Warszawę. Żadnego wyboru nie miałem - pożyczyć garbuskę lub przeczekać przez weekend w szczerym polu, marnując przez długi czas utęskniony wywczas. Kończac moją historię w wieku 45 lat dane mi było zasmakować przejażdżki takim antykiem. Pamiętny przebłysk z dzieciństwa sprawił, że Auto zastępcze Kielce do końca moich dni pozostanie w mojej pamięci jako perfekcyjna historia tamtego wypadu.
Comments Off